piątek, lutego 27, 2009

Poznajmy się lepiej.

Gdybym był fanem portali społecznościowych... kogo ja oszukuje, przecież jestem.
Z głośników sączy się muzyka, woda w szklance drży od basów. W czarnym pokoju płonie monitor, moje jedyne okno na podwórze. Na ekranie miga pomarańczowa zakładka - Ktoś mnie kocha dziś. Szara rozmowa w kolorowym świecie, a my się nawet nie znamy.

Poznajmy się lepiej! Choć może raczej ... Daj mi się poznać!
Czy jako dzieci traciliście zainteresowanie popsuta zabawką? Ja nie, właśnie takie były najlepsze, porzucone przez inne dzieci, miały za sobą jakąś historię, może nieciekawą, ale obcą, chciałem wiedzieć. Ten stan mi pozostał.

Napatoczył się przypadkiem, nie wyróżniał się niczym, a teraz mam takie obrzydliwe pragnienie rozmontować na cząsteczki i pobawić się w stwórcę. Potem będzie źle, potem będzie bolało, ktoś (może każdy) poczuje się skrzywdzony. Teraz jest fajnie, jest zabawa w oswajanie i przyjaźń. Jeszcze tylko jeden krok i będę potrzebny, nie tylko przydatny, ale i wartościowy. Wtedy dopiero zaczniemy tą grę. Nie znasz zasad? Nie szkodzi, życie Cię ich nauczy. Bo życie to nie teatr, nie możesz kupić biletu na powtórkę.

A teraz całym sobą ciesze się z perspektywy kolejnego spotkania. Jak dziecko, jak chłopczyk, jak ... psychol :)